Wczasy

wczasy, wakacje, urlop

Wspólny Język Pomorzan

27 luty 2013r.

WSPÓLNY BYŁ NASZ JĘZYK Jedność językowa, a co za tym idzie kulturalna oraz historyczna polsko-pomorska jest dziś uznanym faktem w nauce. Jest to jedność językowa ściślejsza, która wyodrębnia polsko-pomorską gałąź spośród całości języków lechickich obejmujących przestrzeń od linii Bugu aż po linię Łaba-Soła (Elbe-Saale), a w niektórych punktach przekraczających także i tę linię. Języki, względnie dialekty, lechickie tworzyły słabo zróżnicowaną pod względem gwarowym i narzeczowym całość językową nie tak dawno—bo około 1000 r. po Chr. Wypadki historyczne, podboje i polityka niemiecka, poczęły tę jedność rozsadzać. Najbardziej zachodnie plemiona lechickie (Obodryci, Wagrowie, następnie Weleci, a także i Łużyczanie), żyjąc odrębnym od Polski życiem kulturalnym i politycznym poczęły się najwcześniej oddalać od pnia polskiego. Natomiast Pomorzanie, bardziej zbliżeni do Polski, tworząc z nią dłuższy czas jedność także i polityczną, o wiele dłużej współżyli z Polską, a w następstwie tego i językowo stali się bliżsi. Różnice językowe polsko-pomorskie nie posiadały żadnego znaczenia jeszcze w wieku XII lub XIII. Dopiero niezależność księstw pomorskich, a następnie wejście w ramy systemu politycznego niemieckiego coraz więcej oddalały gwary pomorskie od polskich. Ale jeszcze w XIV i do XVI w. poczucie wspólnoty polsko-pomorskiej skłaniało książąt pomorskich do szukania oparcia w Polsce. Obcość zwiększyła się z chwilą, gdy na Pomorzu wzięła górę reformacja, która przez lekturę niemieckiej biblii poczęła coraz bardziej szerzyć germanizację. Rodzima dynastia pomorskich książąt, najprawdopodobniej pochodząca z bocznej linii Piastów, zawsze miała silne poczucie odrębności od Niemiec. Gorliwie zacho- wywała wśród swoich członków imiona rodzime, jak Warcisław, Bogusław, Barnim, Racibor itp., także i kobiece, jak Mirosława, Dobro-sława, Przybysława itp., tytułując się stale książętami Słowian i Kaszubów lub Pomorzan (dux Slavorum, Pomeranum, Cassubie itp.). W w. XVI, w dobie zwycięstwa reformacji, książęta pomorscy spostrzegli groźbę germanizacji swego ludu. I tu nastąpiło ciekawe wśród nich rozdwojenie: linia książąt rządzących w Szczecinie, otoczona już protestanckim, prawie wyłącznie niemieckim duchowieństwem oraz mieszczaństwem, zwątpiła o utrzymaniu rodzimego języka. Natomiast brat księcia panującego w Szczecinie, Barnim X, rządzący w Bytowie i Darłowie, powziął śmiały plan uratowania rodzimego języka w obrzędach religijnych. On to finansował prace literackie Krofeya. Z wielkim talentem kontynuowała prace swego stryja, bratanka Barnima X, księżna Anna, osiadła pod koniec życia w pow. słupskim pod Smołdzinem. Ludność Pomorza Zach. mówiła w swej masie nadal własnymi dialektami. Dialekty te jednak były przetykane coraz to nowymi niemieckimi wysepkami językowymi, tworzącymi się głównie przy kościołach parafialnych i klasztorach. Duchowieństwo niemieckie zazdrośnie przestrzegało, by rodzimej ludności pomorskiej nie dopuszczać do godności duchownych. Ten właśnie moment religijny odegrał, jak się zdaje, najważniejszą rolę w postępach germanizacji Pomorza Zach. Jednakże tradycja rodzima żyła nadal wśród ludu i warstw wyższych. Przy ówczesnym systemie pisania aktów publicznych pa łacinie fakt ten nie zaznacza się wyraźnie w dokumentach. Toteż wyrazów pomorskich pospolitych, takich, które w tekście łacińskim dały się łatwo zastąpić, zapisanych jest mało. O ile występują, to tylko te, które pojęciowo były obce łacinie średniowiecznej, np. podaca, jako nazwa daniny, lub korzec, jako nazwa miary zbożowej, albo łąki w znaczeniu "małe potoki", dalej charakterystyczny wyraz pomorski kniężyce, który oznacza jedno z dwojga: albo jakiś ród, który istotnie miał prawa do nazwy książę, albo też synów duchownego, tj. księdza (w dzisiejszym znaczeniu). W pomorskich dialektach wyraz kniądz wzgl. ksiądz (dzisiejsze kaszubskie ksidz i ksądz) przebył tę samą co w innych zmianę znaczenia: "panujący", później ksiądz katolicki, a następnie protestancki pastor. W dokumencie Bogusława i Kazimierza z r. 1216 występują wyrazy: Most i Gora. Herman, biskup kamieński, chociaż Niemiec, wyznaczając daninę dla proboszcza w r. 1267 powiada: "de ąuolibet unco duas mensuras, que porhove dicuntur slavice" — prochowe. Występuje też nazwa Podacier nawet w późniejszych aktach niemieckich, tj. ci, co płacili podacę, czyli "decimi", tj. dziesięcinę w przeciwstawieniu do "achywi" (niejasne), cmełones — kmiecie i narocznikones — narocznicy. Do tego też zakresu należą imiona osobowe i wszystkie z imiennictwem osobowym związane, a zatem określenia rodowe, nazwy miejscowe itp. Takich wyrazów pomorskich dało się zebrać z dokumentów pomorskich dość dużo. Imiona pomorskie są z wielu względów ciekawe; przede wszystkim uderza ich zupełna tożsamość z imionami polskimi. Każde mianowicie imię pomorskie ma swoje odpowiedniki w języku polskim, a różni się od nich jedynie tu i ówdzie jakąś cechą dialektyczną. specjalnie pomorską. Powtóre: imiona osobowe pomorskie stały się w wielu razach nazwiskami, obecnie niemieckimi, ale zdradzającymi swym składem i wyglądem rodzime pochodzenie pomorskie. Wśród ludności pomorskiej można by takich nazwisk nazbierać dość dużo. Niestety, praca ta nie została dotychczas wykonana i wątpliwe, czy w obecnych stosunkach kiedykolwiek zostanie wykonana. Należy w końcu wymienić, że w wielu, bardzo wielu wypadkach te imiona pomorskie, które dały się w jakiś sposób, choćby i niedoskonały, przełożyć na język niemiecki, uległy temu losowi, a utrzymały się tylko te, które nie nadawały się do tego, czy to ze względu na swój skład, czy też dlatego, że składały się z cząstek na pierwszy rzut oka niezrozumiałych. Dla przykładu przytoczymy parę imion pomorskich z odpowiednikami polskimi, aby uwydatnić ich zasadniczą tożsamość: Barnim, imię panującego księcia w pierwszej połowie XIII w. Odpowiadające mu imię polskie brzmiałoby Bronim. W imionach tych uwydatnia się różnica dialektyczna pomiędzy dialektami polskimi a pomorskimi. Mianowicie z początkowej grupy bom- powstały w j. polskim i pomorskim dwie oboczności: bron- i barn-, które początkowo równomiernie występowały tak w języku polskim jak i pomorskim. Z biegiem czasu jednak postać barn- ulegała wyparciu w dialektach polskich, skutkiem czego brała górę postać bron-, a w dialektach pomorskich odwrotnie: przeważała postać barn-. Ale i w polskim i pomorskim obie grupy po dziś dzień istnieją. Tutaj też należy pomorski Barnislaw równy polskiemu Bronisławowi, także Barnisz równy polskiemu Broniszowi, Barnuta — polskiemu Bronucie. Bar-z równy polskiemu Bar-z. Imię należy do przymiotnika bar-zy = szybki, z którego utrzymał się dzisiaj tylko przysłówek bardzo. Ale jeszcze w w. XVII mówiono u nas o hardych i upornych "zsadzać z barzego (konia)", gdy się takiemu "utaiło nosa", jakby się dziś powiedziało. Prezydent miasta Warszawy w XVIII w. nosił to imię, ale już jako nazwisko, pisząc Barss. Złożenia imionowe z przyimkiem Bez- są wspólne, pomorsko-polskie, por. pomorskie Biezmiast, Biezpraw oraz polskie Biezdrew, Biezdziad, Biezstryj itp. Bogusław, jest to niezwykle częste imię u panujących książąt pomorskich, identyczne oczywiście z polskim Bogusławem. Na Pomorzu imię to jednak wygląda tak, jak gdyby było tylko właściwe albo nawet zastrzeżone dla panujących, bo poza dynastią rządzącą nie występuje prawie wcale. Zachodzi pytanie, co jest powodem takiego stanu, bo nie jest to imię ludowe, rozpowszechnione. Identyczne są dalej na Pomorzu i w Polsce takie imiona jak: Boguchwał, Borko, Dalemir, Dobiegniew, Dobiesław, Dobrogost, Dobrosława, Gniewomierz, Kazimierz itd. W ten sposób można by przejść całe imiennictwo pomorskie i polskie, tj. kilkaset pozycji, i dla każdego imienia pomorskiego odnaleźć odpowiedniki w imionach polskich. Dla charakterystyki imiennictwa pomorskiego warto jeszcze podkreślić, że zachował się wśród tych imion szereg pierwiastków, nieznanych polszczyźnie, tzn. nie użytych ani razu w Polsce. Np. Trzezbor, Trzez-mieiz, Cieczesław, Dobiemiar, Dobiemierz, Dobój, Domysł, Ostrobod, Dudzik, Dunik, Dunislaw, Durzyk i inne. Charakterystyczne natomiast, że na Pomorzu nie występują zupełnie imiona Bolesław i Mieszko, tak bardzo związane z polską dynastią panującą. Niektóre z imion pomorskich stały się nazwiskami i w późniejszych okresach bywały odczuwane jako nazwiska niemieckie. Tak np. Gołtz = pomorskiemu i północno-polskiemu Gole = polskiemu literackiemu Golec, Tetzlaff = Ciesław, Tetzmer = Ciecimierz, Milbradt, Millbradt i Miihlbradt = Miłobrat; Natzmer = Naczmiar, Naczmierz, itd. itd. Niektóre, zapożyczone wcześniej, dały inny rezultat fonetyczny niż zapożyczenia późniejsze, np. pomorskie Gil dato Geil, a później: Giehl itp. Ten dział jest jednak dotychczas zupełnie nieopracowany. Inną pozostałością językową pomorską, i to najobfitszą, są nazwy miejscowe i fizjograficzne. Są one dowodem, że Lechici-Pomorzanie wycisnęli niestarte znamię na ziemi, zajmowanej przez ich ojców od niepamiętnych czasów. Nawet ostatnie chrzty hitlerowskie nie potrafiły zatrzeć tego piętna, chociaż w sposób barbarzyński i bezwzględny starały się ten cel osiągnąć. Chodziło o to, aby w jak największej mierze usunąć świadectwa starej tradycji pomorskiej, aby one nie niepokoiły sumień i starych skłonności rodzimych. W przeszłości nie tak dawnej, tzn. jeszcze w XVI—XVII w. dialekty pomorskie dochodziły do rzeki Trzebieli (Trebel), Reknicy (Recknitz) oraz średniej Warnowy (Warnow), tzn. zajmowały całe Pomorze Zaodrzańskie i Meklemburgię. Mamy co do tego faktu świadectwo osób wiarogodnych, mianowicie Marcina Kromera, kronikarza polskiego z XVI w., i jego towarzysza podróży Jana Kostki, kasztelana gdańskiego. Odbyli oni podróż rzemiennym dyszlem jako posłowie króla Zygmunta Augusta do Roztoku (Rostock) około r. 1565. Otóż Marcin Kromer w swej kronice (Kraków 1611 w przekładzie Błażowskiego) wyraźnie i nie bez wielkiego żalu powiada, że tak w Margrabstwie (brandenburskim) jak i w nadmorskich miastach słyszeli ludzi mówiących "polskim językiem" i słyszeli polskie nazwy miejscowe. Wynika z tej relacji, że Marcin Kromer i Jan Kostka rozumieli szesnastowiecznych Pomorzan nawet za Odrą i nad średnią Warnową bez żadnego trudu i uważali, że różnice między ich mową a literacką polszczyzną z XVI w. sprowadzały się do większej ilości zapożyczeń niemieckich w mowie pomorskiej. Było to oczywiście zrozumiałe ze względu na to, że tak urzędy duchowne jak i świeckie oraz magistratury miejskie były wszystkie w rękach Niemców albo też zniemczonych Pomorzan, którzy rozstawali się z tradycją i mową rodzimą, a przechodzili do obozu ciemięzców niemieckich. Jak z tej relacji wynika, zniemczenie językowe Pomorza Zaodrzańskiego (tzw. Vorpommern) mogło się dokonać ostatecznie dopiero w XVII lub nawet XVIII w. O ile chodzi o Pomorze Przedodrzańskie (w terminologii niemieckiej tzw. Hinterpommern), to germanizacja ta trwała jeszcze w XIX stuleciu, a w sąsiadujących z Polską okręgach nie była bynajmniej skończona także w w. XX, pomimo gwałtów, wojskowych dragonad i współdziałania duchowieństwa, urzędów, szkoły, służby wojskowej i celowego ucisku ekonomicznego i religijnego. Sama nazwa Pommern jest rodzima i powstała ze zniemczenia średniowiecznej postaci zlatynizowanej nazwy państwa pomorskiego Pomoiania, później Pomerania, względnie Pomorani - Pomerani, która pokrywa rodzime st. pomorskie Pomorjane = polsk. Pomorzanie. Dalej wyspy przy ujściach Odry utrzymały po dziś dzień nazwy słowiańskie, pomorskie.

ocena 4/5 (na podstawie 20 ocen)

wczasy, Pomorze, pomorze, pomorze zachodnie, Bałtyk, Język pomorski