Wczasy

wczasy, wakacje, urlop

Słowiński Park Narodowy - szlak łacznikowy

13 sierpień 2011r.

Szlak łącznikowy: Gardna Wielka —jez. Gardno, zn. czarne, ok. 5 km Szlak stanowi połączenie między szlakami głównymi: żółtym i czerwonym w pobliżu wsch. brzegu jez. Gardno. Jest to szlak mało uciążliwy, o charakterze spacerowym. Szlak rozpoczyna się w Gardnie Wielkiej (PKS) przy przystani PTTK nad jez. Gardno. Po wyjściu z przystani skręcamy ul. Kościuszki w lewo, w kierunku centrum wsi. Po drodze mijamy kościół i plebanię z okazałym cisem na podwórzu. Dalej kierujemy się ul. Mickiewicza w dół drogi, następnie za szkołą podstawową skręcamy w lewo, w ul. Bałtycką prowadzącą w kierunku jez. Gardno. Za ostatnimi zabudowaniami skręcamy w prawo, na drogę pokrytą płytami betonowymi. Przy dawnej przystani rybackiej, po lewej stronie, z wód jez. Gardno wystaje potężny głaz narzutowy zwany "diabelskim kamieniem", związany z legendą o budowie przez diabła kościoła w Rowach. Bardzo dawno temu, późnym wieczorem, wracał rybak łodzią z Rowów do Gardny Wielkiej. Noc była ciemna i dął bardzo silny wiatr, co groziło rybakowi niebezpieczeństwem. Sytuację tę wykorzystał diabeł, proponując mu ratunek w zamian za podpisanie cyrografu na duszę. Rybak cyrograf podpisał własną krwią, postawił jednak warunek, aby diabeł na miejscu spotkania wybudował kościół z kamieni, przy czym budowę miał zakończyć zanim pierwszy kur zapieje. Płynąc spokojnie do chaty rybak cieszył się, że oszukał i wykiwał diabła, gdyż sądził, że czart nie wywiąże się ze swćgo zadania. Po powrocie do domu, zmęczony, szybko zasnął. Tuż po północy zbudził go straszny świst i hałas. Zerwawszy się z posłania, wybiegł na podwórze i zobaczył, jak u brzegu jeziora diabeł oparty prawą nogą na wielkim kamieniu dowodził zastępem swych piekielnych druhów, którzy przerzucali w kierunku jeziora belki i kamienie. Kościół był już na ukończeniu. Rybak — w obliczu niebezpieczeństwa — zapiał naśladując kura, budząc jednocześnie wszystkie koguty Wielkiej i Małej Gardny. Diabeł z wściekłości zburzył'kościół, po którym pozostało wiele kamieni na wyspie zwanej Kamienną. Na jednym z głazów pozostał również odcisk kopyta końskiego, głęboki na dwa cale (wiadomo powszechnie, że diabeł ma jedną stopę ludzką, a drugą zakończoną końskimi kopytem). Idziemy dalej do granicy rezerwatu ścisłego "Gardnieńskie Lęgi" (patrz: rozdz. "Ochrona przyrody i krajobrazu"), którą wyznacza kanał prowadzący do jeziora. Samo jezioro jest mało widoczne z powodu niskiego położenia drogi i szuwarów przybrzeżnych. Następnie podążamy drogą wysadzaną wierzbami, prowadzącą przez rozległe łąki i pastwiska. Droga stopniowo oddala się od jeziora. Przed nami zarysowuje się linia lasu. Idąc dalej docieramy do rzeki Łupawy (2,5 km) i przechodzimy przez drewniany most do przepompowni, której pompy przelewają wodę z niżej położonego kanału melioracyjnego do jez. Gardno. Kierujemy się dalej na pn. do symbolicznej bramy Słowińskiego Parku Narodowego, usytuowanej na skraju lasu. Przechodzimy przez bramę i po przebyciu ok. 200 m docieramy do szlaku czerwonego (5 km). Można stąd dojść tym szlakiem na zach. do Rowów (ok. 7 km; PKS) lub na wsch. do Czołpina (ok. 8 km), skąd szlak czarny prowadzi do Smołdzińskiego Lasu (ok. 3 km; PKS).

ocena 3,9/5 (na podstawie 15 ocen)

Czas na wczasy z rodziną.
Słowiński Park Narodowy, Słowiński Park Narodowy, wakacje nad morzem, szlak łacznikowy