Wczasy

wczasy, wakacje, urlop

Ku wydmom mierzei przytorskiej

10 wrzesień 2011r.

Ku wydmom mierzei przytorskiej Punktem wyjściowym do tego spaceru są okolice mola. Wędrówkę rozpoczynamy promenadą w kierunku zachodnim. Posuwamy się wzdłuż przymorskiego rzędu pensjonatów. Promenada jest obsadzona jaworami. Bezpośrednio w okolicy mola mijamy niewielki park, w którym znajduje się kort tenisowy; po stronie przeciwnej, już na wydmach zagospodarowanych parkowo — nowoczesny dom handlowy. Posuwając się dalej w kierunku zachodnim mijamy po lewej stronie rząd pensjonatów zbudowanych w końcu XIX i na początku XX w. Są to z zasady niewielkie wille w ogródkach, otoczone drzewami. Po stronie morza, poza wałami wydm — plaża i bezkresna przestrzeń Bałtyku. Po 15 min. znajdujemy się w okolicy Domu Wycieczkowego PTTK. Za nim rozległe osiedle wczasowe spółdzielni "Gromada" i sąsiadujące z nim osiedle kolejarzy — Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego. W kotlinie, wśród domków wczasowych osiedla „Gromady", rośnie potężny dąb „Telesfor" — pomnik przyrody o obwodzie 515 cm i wysokości 24 m. Drzewo nosi to imię dla upamiętnienia zmarłego tragicznie konserwatora przyrody Wolina, Telesfora Grabowskiego. Przy następnej osadzie wśród domków kolejarzy rośnie kilka szczególnie potężnych buków o obwodzie 320—420 cm i wysokości do 20 m. Trzy najpotężniejsze stare drzewa o pięknie rozwiniętych koronach liczące niewątpliwie już setki lat nazwano „bukami króla Władysława", dla uczczenia pamięci Władysława IV, twórcy polskiej floty wojennej na Bałtyku. Za zespołami "Gromady" i kolejarzy rozciągają się już tylko lasy sięgające aż po świnoujście. Pokrywają one wydmy od brzegów Bałtyku, aż po znajdujące się na południu — rozlewiska Zalewu Szczecińskiego. Pobyt w pasie przymorskim należy wykorzystać dla bliższego zapoznania się z krajobrazem wydmowym i jego roślinnością, mając zawsze na uwadze ich ochronę. Bezpośrednio nad brzegiem morza znajduje się piaszczysta plaża pozbawiona jakiejkolwiek roślinności; czasem można znaleźć tu rośliny wyrzucone przez morze, a więc rozwijające się w wodzie (m.in. morszczyn pęcherzykowaty i prymitywne glony — brunatnice). Jałowa plaża, narażona na fale i wiatry nie stwarza florze warunków rozwoju. W odległości kilkudziesięciu metrów od brzegu Bałtyku wznosi się wyniosły wał wydm białych. Spotyka się tutaj już wysokie, suche trawy i inne rośliny typowe dla tego obszaru jak np. piaskownicę zwyczajną, pszenicę sitowatą i wydmuchrzycę piaskową. Można też zobaczyć biało owłosione duże liście lepiężnika kutnerowatego i "różyczki" konkenii piaskowej. Najciekawszą, ale i najrzadszą rośliną rosnącą na białej wydmie jest uroczy, kolorowy kwiat — mikołajek nadmorski, posiadający kolce odporne na uderzenia piasku i twarde liście, jakby wycięte z blachy. Mikołajek to najpiękniejsza roślina naszych wydm, bądąca pod ścisłą ochroną. Wydmy białe są ruchome; w związku z tym muszą być stale sztucznie umacniane przez plotkowanie w kształcie kwadratów trzciną i faszyną oraz wysadzanie traw i krzewów. Sadzone na nich rośliny ograniczają przesuwanie się lotnych piasków. Przebywanie na wydmach białych jest wzbronione. Następny pas stanowi wydma szara; jest ona w zasadzie pokryta roślinnością dość bujną. Są to tereny ustalone. Rosną tu krzewy, rzadziej drzewa. Dalej ku południowi widzimy pas lasów. Na Wolinie są to lasy mieszane, sosnowo-bukowe, w których spotyka się również inne gatunki drzew, m.in. dęby, a w miejscach bardziej podmokłych olchy i osiki. Kto się w te lasy zagłębi znajdzie wspaniałe zakątki z potężnymi okazami paproci o wysokości człowieka. Czas wracać do śródmieścia. Można iść z powrotem plażą. Wybierzmy trasę przez południową część Międzyzdrojów, by poznać rejony bardziej odległe od morza, nizinne, często torfiastobagniste. Tutaj przy ul. Polnej znajduje się camping "Gromady" stojący do dyspozycji turystów zmotoryzowanych. W sezonie rozbija tutaj swoje namioty wielu obcokrajowców, szczególnie Skandynawów i Czechów. Bezpośrednio do campingu przylega stadion LZS zbudowany w latach 1961—62. Gdy z okolic stadionu i campingu spogląda się w kierunku wschodnim widać wyraźnie stromiznę dawnego klifowego brzegu wyspy Wolin. W miejscu, w którym obecnie się znajdujemy, dawniej, po ustąpieniu lodowca, było morze; sięgało ono aż po klif. Jesteśmy więc na aluwialnej partii wyspy. Ul. Gen. Świerczewskiego wiedzie nas w kierunku śródmieścia. Na rogu ulic Świerczewskiego i Spokojnej — w głębi ogrodu — spotykamy potężny pomnik przyrody — dąb "Karczmarz" Ma on 400 cm obwodu oraz 24 m wysokości. Według przekazanych legend jest to jedno z drzew, które rosło w okolicy dawnej karczmy i broniło jej przed zasypaniem przez wydmy. Prawdopodobnie w tej właśnie okolicy wznosiła się karczma tak silnie związana z dziejami Międzyzdrojów (patrz wstęp). W karczmie urzędowali pełnomocnicy księcia pobierający myto od wędrujących kupców. Karczmę zasypały wydmy, ale przetrwał jeden z dębów, któremu nadano tak charakterystyczną nazwę. Ul. Świerczewskiego wiedzie nas w kierunku wschodnim. Mijamy placówkę Szczecińskiego Urzędu Morskiego (SUM); ona to właśnie dba o umacnianie wydm na naszym wybrzeżu. Mniej więcej na wprost obiektu SUM-u od południa (po prawej stronie naszej trasy) znajduje się tzw. Stary Zdrój. Jest to obecnie wąski rów wodny, ślad dawnych, aż tutaj sięgających, rozlewisk Zalewu Szczecińskiego. Po kilku minutach dalszego marszu, na wprost ul. Krótkiej spotykamy potężny dąb rosnący bezpośrednio przy chodniku (koło pawilonu pocztowego). Jest to pomnik przyrody tzw. szwedzki dąb o wąskiej koronie, obwodzie 6 m i wysokości 30 m. Drzewo liczy przynajmniej 500 lat, a cementowe plomby przedłużają mu życie. Drzewo to przypomina nam o fragmencie dziejów wyspy Wolin. Dnia 27 czerwca 1630 r. wylądowały w Świnoujściu pod wodzą króla Gustawa Adolfa wojska szwedzkie. Szybko zajęły wyspy Uznam i Wolin. Szwedzka piechota ruszyła ze Świnoujścia na wschód starym szlakiem kupieckim. Pierwszym etapem odpoczynku, jak głosi legenda, była właśnie dąbrowa pod Międzyzdrojami, z której zachował się do naszych czasów tylko ten dąb. Zebrali się pod nim podobno szwedzcy generałowie i opracowywali swe plany wojenne. Warto zaznaczyć, iż na starych planach obecna ul. Świerczewskiego nosiła nazwę ulicy Szwedzkiej, co w pewnej mierze potwierdza przekazy powyższej legendy. Jesteśmy w śródmieściu. Bezpośrednio przy parkingu należy obejrzeć dwa stare cisy drzewiaste o wysokości ok. 5 m. Noszą one nazwę "Strażników", ku pamięci wojów władcy Pomorza Zachodniego, którzy kontrolowali i strzegli skrzyżowania dróg prowadzących do Kamienia i Wolina. Jeden z okazów ma 2 pnie, drugi jest wielopienny. Obydwa posiadają ładne korony. Na pobliskim rynku kończymy nasz spacer.

ocena 4/5 (na podstawie 20 ocen)

wczasy, wczasy w Polsce, Międzyzdroje, wczasy, wczasy nad morzem, spacer, Przyroda